Z wizytą u Mii Mortensen – w mieszkaniu fotografa
z-wizyta-u-mii-mortensen-schody
tekst przetłumaczony ze strony moebe.dk

Duńska fotografka i stylistka Mia Mortensen mieszka wraz z rodziną w starej klinice lekarskiej z 1950 roku we Fredericii w Danii. Zainspirowana zarówno duńskim modernizmem z połowy wieku, jak i postmodernistycznymi wpływami włoskiego designu z lat 70., łączy materiały, kolory i kształty, tworząc własną ekspresję. W tym artykule zobaczycie, jak ważna jest zabawa w projektowanie wnętrz. Poznacie jej argument za piwnicą pełną bibelotów i nieustanną ekspozycję na nowe trendy w swojej pracy.

O tym, jak znaleźć odpowiedni dom...

„Widzieliśmy ten dom w ciemny zimowy wieczór i na miejscu musieliśmy powiedzieć„tak”lub „nie”. Oboje od razu zakochaliśmy się w architekturze z lat 50. Lokalizacja jest idealna — jesteśmy tuż przy skarpie z widokiem na wodę. Dużo już wyremontowaliśmy; nowa kuchnia, podłoga, nowa konfiguracja pokoju. I wciąż trwają prace”.

O architekturze...

„Zawsze fascynowała mnie architektura. Odkąd lata temu spacerowałem po Filharmonii Berlińskiej z małą kamerą. Dekorując, staram się pozostać wiernym historii miejsca. Kiedy kilka lat temu byliśmy w małej kamienicy w Århus, nasz styl wnętrza był bardziej romantyczny. Teraz staramy się uszanować wpływy architektury tego domu z lat 50-tych i 70.”.

z-wizyta-u-mii-mortensen-salon

O znajdowaniu okazji...

„Często współpracuję z agentami na lokalnych rynkach. W poszukiwaniu określonego materiału, takiego jak dąb, trawertyn, stal lub cokolwiek, czego szukam. Dzięki temu otrzymuję powiadomienie, gdy coś pojawi się na sprzedaż w mojej okolicy. Dokonałam kilku bardzo szczęśliwych znalezisk zaledwie kilkaset metrów od naszego domu.”

z-wizyta-u-mii-mortensen-jadalnia

Na klasycznej nowoczesności

„To, co naprawdę podoba mi się w projektach MOEBE, to ich nowoczesny, a jednocześnie klasyczny charakter. Organiczne kształty wysokiego lustra ściennego naprawdę wpisują się w idiom z połowy wieku. W połączeniu ze stalowym wieszakiem staje się dziś nowoczesne. A haki ścienne pasują również do naszego klimatu lat 50-tych. To samo dotyczy organizera. Drewniany kształt jest klasyczny, gumka dodaje mu aktualności.”

z-wizyta-u-mii-mortensen-lustro

O dekorowaniu z porami roku

Dość często zmieniam tekstylia i mniejsze przedmioty. Zimą mam ochotę dodać spokojną atmosferę i delikatniejsze, białe odcienie. Białe zasłony, jasne poduszki. Wiosną moje ściany czasem nabierają bardziej zielonkawego koloru. A latem przez cały czas pojawią się jasne kolory, takie jak czysta czerwień lub błękit. Nie musi to wymagać wiele — możesz postawić kilka książek na półce lub znaleźć kolorowy wazon na pchlim targu.”

z-wizyta-u-mii-mortensen-kuchnia

O projektach, które inspirują

„Inspiracji zawsze szukam w samym projekcie. Łatwo zagubić się w pięknych obrazach projektów we wspaniałych lokalizacjach. Jednak sam produkt musi do mnie przemówić. Uwielbiam przenosić przedmioty, co oznacza, że priorytetem są projekty, które sprawdzają się w różnych ustawieniach i pomieszczeniach. Lustro, które pięknie prezentuje się zarówno w łazience, jak i w salonie. Rozwiązanie do przechowywania pasujące zarówno do pokoju mojego syna, jak i do przedpokoju.”

z-wizyta-u-mii-mortensen-kuchnia-2

O znalezieniu stylu

„Odkąd jesteśmy w tym domu z lat pięćdziesiątych, staram się myśleć liniami poziomymi, jak to było dominujące w tej epoce. Meble wypoczynkowe, długie parapety, niskie stoliki kawowe… Jednak nadal lubię mieszać. Nasze białe półki na książki są bardziej klasyczne, a także jest tu dość ciężka inspiracja z lat 70. XX wieku.”

z-wizyta-u-mii-mortensen-przedpokoj-2
z-wizyta-u-mii-mortensen-przedpokoj

Na wakacjach w piwnicy

„W swojej pracy jako fotograf jestem narażona na wiele trendów. I dość często robię remont we własnym domu, prawie używając go jako miejsca do eksperymentów. Oprócz mojego studia fotograficznego mam w naszej piwnicy pomieszczenie przeznaczone do przechowywania bibelotów i mniejszych mebli. Ilekroć mam ochotę kupić coś nowego, idę do piwnicy i sprawdzam, czy uda mi się znaleźć „nowy” stary przedmiot. Wazon, małe krzesło, oprawiona stara grafika. W ten sposób sporo moich mebli wyjeżdża na wakacje do piwnicy, a kiedy wracają, to jest jak nowy dodatek do naszego domu.”

źródło: https://moebe.dk/pages/home-tour-mia-mortensen

Podoba Ci się wnętrze mieszkania tej fotograf?

wypowiedz się w komentarzu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.